
Są takie wycieczki, o których zapomina się po tygodniu. I są takie, które zostają w głowie na lata. Ta zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii.
Po wielu rozmowach i słynnym „jechać czy nie jechać?” Monika Wojciechowska powiedziała: Jedziemy! I tak 43-osobowa ekipa Zespołu Szkół Budowlanych, razem z Martą Rabendą, Agnieszką Pietraszek i Marzeną Matusiak, ruszyła na spotkanie z Paryżem.
A Paryż nie oszczędzał nóg. Ponad 20 kilometrów dziennie, setki schodów i jeszcze więcej zachwytów. Była majestatyczna Notre-Dame, dostojny Panteon i Sorbona, elegancka Opera Garnier oraz pachnące muzeum perfum. Spacerowaliśmy ulicami, którymi kiedyś chodził Fryderyk Chopin, poznawaliśmy historię Marii Skłodowskiej-Curie i odkrywaliśmy polskie ślady w sercu Francji.
Trudno było nie zamilknąć w Wersalu. Sala Lustrzana, królewskie apartamenty i opowieści o Ludwiku XIV pokazały, czym naprawdę był dwór Króla Słońce. A kiedy usłyszeliśmy historię Marii Leszczyńskiej – Polki, która została królową Francji – zrobiło się jeszcze bardziej wyjątkowo.
Potem przyszła pora na Paryż z pocztówek: złota kopuła Pałacu Inwalidów, Most Aleksandra III, Champs-Élysées, Łuk Triumfalny i oczywiście Wieża Eiffla. Zdjęć powstały setki, choć każdy twierdził, że „to już ostatnie”. Nie uwierzyliśmy ani razu.
Najbardziej klimatyczny okazał się jednak Montmartre. Wśród muzyków, malarzy i wąskich brukowanych uliczek na chwilę zwolniliśmy. Czasem najlepszym punktem programu nie jest zabytek, tylko kilka minut siedzenia na schodach Sacré-Cœur z widokiem na cały Paryż.
Był też Luwr z Moną Lisą, Wenus z Milo i Nike z Samotraki, rejs po Sekwanie, Ogrody Tuileries i Dzielnica Łacińska pełna małych restauracji. A skoro mowa o jedzeniu – kilku śmiałków spróbowało żabich udek i ślimaków. Reszta uznała, że pizza i burgery też są bardzo francuskie… przynajmniej podczas szkolnej wycieczki.
Szczególne brawa należą się również Wiktorowi, który swoje urodziny świętował właśnie w Paryżu. Trudno o bardziej oryginalne miejsce na urodzinowe wspomnienia!
Na koniec zostały zmęczone nogi, pełne galerie zdjęć i jedno zgodne zdanie całej grupy: było warto.
Dziękujemy firmie Dantur za organizację wyjazdu, a ze strony ZSB Monice Wojciechowskiej za przygotowanie tej niezwykłej wyprawy. Paryż zdobyty!
"Inni budują dla nas, my dla potomności"

49-300 Brzeg
ul. Kamienna 3




















































